Zobacz dzisiejsze wydanie on-line
 

Galop w galotach

23 czerwca 2016 r.
Panie przechadzały się w sukniach i ozdobnych kapeluszach, panowie wdziali niby-piżamy i uganiali się za piłką.

Mecz retro – świetny pomysł organizatorów (fot. rk)

Jako że trwa Euro 2016, podczas weekendowych Dni Konstancina nie mogło się obyć bez meczu. Zespół złożony z gminnego radnego, strażników miejskich i pracowników ośrodka kultury stanął w zawody z drużyną składającą się z mieszkańców. Jedni i drudzy ubrali się w stroje stylizowane na te, w których grano na przełomie XIX i XX wieku. Szerokie spodnie wpuszczone w podkolanówki ktoś z widowni słusznie nazwał galotami, a pasiaste bluzy z długim rękawem wyglądały jak do spania. Brakowało tylko czapek z pomponem (mieli je na sobie niektórzy uczestnicy pierwszego oficjalnego meczu międzypaństwowego, w roku 1872).

Grający w parku zdrojowym budzili jednak nie tylko rozbawienie, ale też litość. Podczas gdy kto żyw ukrywał się przed upałem w cieniu, piłkarze biegali i kopali przez 40 minut. Przy czym – trzeba przyznać – do ostatniego gwizdka biegali szybko i kopali mocno. – Czy selekcjoner Nawałka widzi, jak oni grają? – doceniał zaangażowanie komentator spotkania, konstancinianin Robert Kozak.

Wygrali mieszkańcy, 5:2. Głównie dzięki Edwardowi Brzezińskiemu z Turowic. Strzelił zjawiskowego gola – z krzyżaka – potem dołożył jeszcze jednego, zaliczył też asystę. – Gram regularnie, w lidze weteranów – oznajmił 49-latek w rozmowie z „Nad Wisłą”. W przeszłości natomiast występował w okręgówce, w klubie z Mirkowa (razem z Romanem Koseckim, wielokrotnym reprezentantem kraju). Żeby bardziej przypominać zawodnika sprzed ponad 100 lat, pan Edward przykleił sobie wąsy. – Wyglądam jak na swoim ślubie – śmiał się.

Jak co roku odbyła się wystawa samochodów. Tym razem nie wszystkie były zabytkowe – w parku zaparkował także 11-letni radiowóz sprowadzony z USA. Biały ford, który „pełnił służbę” w stanie New Jersey, pali 15 litrów i ma 5,4 metra długości. – Właśnie ze względu na zużycie paliwa i gabaryty jeżdżę nim okazjonalnie – powiedział nam właściciel, Przemysław Popłoński z Konstancina-Jeziorny, dodając, że auto jest bardzo wygodne.

Jak wszedł w jego posiadanie? – Chciałem mieć wóz ze Stanów. Wypatrywałem i przypadkiem dowiedziałem się, że w Polsce ktoś ma policyjnego forda. Negocjacje trwały krótko – opowiadał pan Przemysław. Auto można od niego wynajmować, pewna para pojedzie nim na... ślub.

Najbardziej efektowną częścią Dni Konstancina była tradycyjnie Parada Retro. Na jej czele maszerowała orkiestra z Warki, za nią kroczyli samorządowcy, byli też m.in. wrotkarze i wrotkarki Zrywu Słomczyn. Przechodnie zamienili się w fotoreporterów.

Imprezę zorganizowały urząd miasta, Konstanciński Dom Kultury oraz Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji. „Nad Wisłą” było patronem medialnym.

Robert Korczak

Komentarze

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Dodaj swój komentarz


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady forum.

OPIS


Najnowsze galerie

Reklama


"Nad Wisłą" on-line

Zobacz


Copyright ©2011-2015 NadWisla.pl