Zobacz dzisiejsze wydanie on-line
 

Część osadników współpracowała z okupantem

24 września 2015 r.
Po przeczytaniu artykułu „Muzeum rusza z miejsca” p. Roberta Korczaka w gazecie „Nad Wisłą”, nr 30 z sierpnia 2015 r., nasuwa się mi kilka refleksji.

Z artykułu (i podobnych o Urzeczu) wynika, że tereny te zamieszkiwali osadnicy z Pomorza, Niderlandów i Fryzji. Przywożąc swoją kulturę, pracowitość i obyczaje, wykorzystywali je w uprawie roli, flisactwie i budowie zagród na tym specyficznym, zalewowym obszarze, przyczyniając się do rozwoju tych terenów i nowej ojczyzny.

Chcąc upamiętnić ich pobyt, na tym terenie włodarze naszej gminy chcą postawić skansen-muzeum.

Nie ma natomiast ani jednego słowa, że byli wśród nich (może przede wszystkim) niemieccy osadnicy, którzy nie byli zbyt lojalni wobec Polaków i Polski. Wielu z nich, jak np. w Kępie Latoszkowej (obecnie Warszawa-Wilanów), współpracowało z niemieckim okupantem (w czasie II wojny światowej), szpiegowali i donosili na Polaków. Przyczynili się np. do złapania i aresztowania 9 żołnierzy pułku AK „Garłuch”. Po przekazaniu ich gestapo zostali wywiezieni [akowcy – przyp. red.] do Oświęcimia (kwiecień 1943 r.).

Również „Olędrzy” przyczynili się do zamordowania 4 żołnierzy pułku „Baszta”. (Istnieje tablica upamiętniająca to wydarzenie, postawiona jeszcze za czasów PRL-u). Po donosie na Polaków zamieszanych w akcję nielegalnego stemplowania koni (1940 r.) ci ostatni zostali wywiezieni do Oświęcimia (nie wszyscy wrócili).

Ci „pokojowo” nastawieni osadnicy uciekli przed nadejściem frontu w 1945 r. do Niemiec – jakby mieli coś na sumieniu.

Powołany zespół mający doprowadzić do powstania skansenu ma też przeprowadzić miejscowe konsultacje społeczne, o których nikt z mieszkańców nie słyszał. Nie przeszkadza to w przekazaniu gruntów gminnych w Kępie Okrzewskiej pod teren Parku Łurzyckiego [czyli skansenu – przyp. red.]. [...]

Być może żyją jeszcze ludzie (poza historykami), którzy odpowiedzą na pytania:
– czy osadnicy byli powoływani do wojska?
– czy walczyli w czasie II wojny światowej i po której ze stron?
– czy „pracowali” w gestapo?
– w jakim języku przed wojną uczono w szkole w Kępie Okrzewskiej?
– czy do tej szkoły chodziły również dzieci polskie?
– jak zachowywali się osadnicy na innych terenach?

Odpowiedzi na te i inne pytania byłyby bardzo pomocne w przeprowadzeniu konsultacji społecznych na temat miejsca i celowości budowy Parku Łurzyckiego. A może lepiej zapomnieć, że w domach na palach wśród wierzb i plecionych płotów czyhali koloniści wrogo nastawieni do wszystkiego, co polskie?

Z poważaniem mieszkaniec Urzecza
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Komentarze

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Dodaj swój komentarz


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady forum.

OPIS


Najnowsze galerie

Reklama


"Nad Wisłą" on-line

Zobacz


Copyright ©2011-2015 NadWisla.pl